mlecznakrowa

Przyjemność jedzenia

Wielka chorwacka wycieczka

72Pewnie większość z Was już zapomniała, co to są wakacje i myśli o szusowaniu na nartach w czasie ferii zimowych. Jednak mleczny team wakacje dopiero zakończył i ma, co wspominać. Gosia, jak co roku, udała się do pięknej Barcelony, a Ola zwiedziła wzdłuż i wszerz Chorwację. Niestety Gosia, zapijając paellę Kavą, zapomniała, że w sumie to fajnie byłoby zrobić jakieś zdjęcia i potem napisać cokolwiek o tych wszystkich pysznościach na blogu. Ola nie zapomniała i cały wyjazd, przed większością posiłków, dręczyła swoich biednych znajomych – „czekajcie, jeszcze muszę zrobić zdjęcie na bloga”.  Tak więc, Chorwacja.

Chorwacja zawsze kojarzyła mi się z dzikim tłumem Polaków, którzy co roku zabierają tam całe swoje rodziny, bo znudziły im się wakacje w Łebie. Na ogół unikam takich miejsc jak ognia, jednak w tym roku, na wieść o tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, spanikowałam i postanowiłam odłożyć wycieczkę do Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu na jakiś bardziej sprzyjający okres. Na wakacje gdzieś jednak jechać trzeba, a po zeszłorocznym pobycie w Izraelu, doszłam do wniosku, że w tym roku warto (dla odmiany) pojechać gdzieś, gdzie jest tanio. Chorwacja wydawała się idealna i jeśli chodzi o ceny, to absolutnie się nie zawiodłam. Wybór września też okazał się bardzo trafiony – turystów jakby mniej, przez co w sumie całkiem przyjemnie. W telegraficznym skrócie. Byłam w Lubljanie (przyjemne, bardzo małe miasteczko), we włoskim Trieście, chorwackich: Rovinj, na wyspie Krk, w Dubrovniku, Splicie, wyspie Hvar, w Makarskiej i w czarnogórskim Kotorze. Było cudnie. Ale przejdźmy do jedzenia, bo nie o podróżach jest ten blog.

75

Chorwacka kuchnia szczególnie mnie nie zachwyciła. Jest ona dość zróżnicowana i prawdopodobnie (a nawet na pewno) nie spróbowałam wszystkiego. Niestety to, co próbowałam do najlepszych nie należało.

Mięso. Jeśli chodzi o dania mięsne, to najbardziej popularna jest pljeskavica czyli kawał kotleta z mięsa mielonego  (tu mogą pojawić się wszelkie rodzaje od wołowiny, przez świnkę aż do baraniny – trudno powiedzieć, co się je) oraz čevapčići, które nie mam pojęcia czym różni się od pljeskavicy oprócz tego, że uformowane jest w małą kiełbaskę. Może ktoś to lubi ale dla mnie było to zdecydowanie obrzydliwe i zbyt tłuste. W Warszawie jest jedna restauracja chorwacka (przy Novotelu), gdzie chyba nawet lepiej karmią niż w samej Chorwacji. Jedyną godną polecenia mięsną przekąską jest pršut czyli szynka w rodzaju prosciutto i jamón serrano – najlepsza na płw. Istria.

86

Sery. Wszędzie najbardziej popularne są sery kozie i owcze. Jeśli ktoś lubi wydobywający się z nich zapach i posmak starej kozy, to na pewno będzie zachwycony. Podobno są pyszne. Jadłam jeszcze coś o nazwie „kajmak”, które niestety z naszym kajmakiem nie miało nic wspólnego. To takie śniadaniowe nie wiadomo co. Ni to ser, ni to masło. Coś pomiędzy. Lubię ser, lubię masło więc ogólnie spoko.

IMG_20140917_202440IMG_20140917_202305

Ryby i owoce morza. Oczywiście tutaj można by się rozpisywać długo. Bo naprawdę jest w czym wybierać. Są przepyszne i jeśli ktoś lubi i może jeść owoce morza, to zdecydowanie powinien jeść tylko to. Ja oczywiście niestety nie lubię i nie mogę, bo jestem uczulona na absolutnie wszystko, co żyje w wodzie (o dziwo oprócz ryb). Na pewno warto pojechać do miasteczka Ston lub Mali Ston i tam skosztować ostryg – są serwowane najbliżej miejsca połowu. W samym miasteczku nie ma nic oprócz knajpek z jedzeniem. Ludzie przyjeżdżają tam z całej Chorwacji. Porcje są naprawdę duże i jest stosunkowo tanio – jedna ostryga kosztuje 8 kn (ok. 5 zł) – dla porównania np. w Dubrovniku są one nawet 2 razy droższe. Za cały obiad z przystawkami, winem lub piwem i naprawdę olbrzymią porcją głównego dania zapłacimy ok. 100 kn czyli 60 zł. Warto spróbować czarnego risotto (z atramentem ośmiornicy). Osoby, które tak jak ja, nie tykają wodnych stworzeń, zachęcam do zjedzenia risotto z cielęciną. Jeśli chodzi o ryby, to w całej Chorwacji są smaczne. Niestety, co zaskakujące, są dużo droższe niż dania mięsne i owoce morza. Za porcję ryby (nie chodzi o filet) możemy zapłacić nawet 150 kn.

IMG_20140917_170420IMG_20140916_194912

Wino. Nie ukrywam, że na wino czekałam najbardziej. Myślałam, że z uwagi na klimat, chorwackie wina będą przepyszne. Niestety bardzo się zawiodłam. W większości są one po prostu kwaśne. Najbardziej popularne szczepy to malvazija i muscat. Z czerwonych podobno najlepsze wino to Dingač. W miasteczku Rovinj mieliśmy okazję trafić na festiwal wina i pomijając to, że te wina są naprawdę średnio smaczne, to całym sercem mogę polecić ten event. Jest to impreza cykliczna, organizowana z okazji święta patronki miasta – św. Eufemii. Za 70 kn kupujemy kieliszek w płóciennej torebeczce, którą możemy zawiesić na szyi i mieć pewność, że nie uronimy ani kropelki trunku. W porcie rozstawione są stoiska, do których, zaopatrzywszy się wcześniej we wspomniany kieliszek, możemy podejść i spróbować każdego rodzaju wina (nic nie dopłacając). Jak się słusznie domyślacie, nie pamiętam nic z drogi powrotnej do pensjonatu. Podobno jadłam po drodze lody. Podobno były to najlepsze lody, jakie jedliśmy na całym wyjeździe. Ech. Na pewno mogę za to polecić chorwackie piwo – do wyboru Karlovačko lub Ožujsko.

IMG_20140915_203128IMG_20140916_155808

Do Chorwacji na pewno jeszcze wrócę. Na pewno nie ze względu na jedzenie ale raczej z powodu przepięknych widoków, wielu rejonów wspinaczkowych i przyjemnego klimatu. Polecam pojechać przez Słowenię (omijając autostrady, nie płacimy za winietki) oraz zahaczyć o włoski Triest – bo skoro można w drodze do Chorwacji, zjeść obiad we Włoszech, to czemu tego nie zrobić? Najpiękniejsze w całej Chorwacji są moim zdaniem wyspy. Warto odwiedzić Krk oraz słynącą z lawendy Hvar. Jeśli zostanie nam trochę czasu, to proponuję wycieczkę do Czarnogóry i pięknego miasteczka Kotor, wciśniętego w malowniczą zatoczkę, otoczoną górami. Myślę, że Czarnogóra będzie jednym z miejsc, które odwiedzę w niedalekiej przyszłości.

Mleczny team

97380

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on Październik 17, 2014 by in Historie około kuchenne, MK na wakacje and tagged , , , .

Facebook

FIT DIETETYK

Malta Cafe

Olsztyńskie blogerki

Polecamy

Durszlak

Durszlak.pl

Mikser Kulinarny!

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Odszukaj Przepisy!

Odszukaj.com - przepisy kulinarne

Znajdź przepisy!

Top blogi

Współpracujemy:

%d bloggers like this: