mlecznakrowa

Przyjemność jedzenia

Szalom Tel Aviv!

23

Ach! Nareszcie! Po dwóch latach planowania i przekonywania wszystkich, że wyjazd tam to bardzo dobry pomysł i na pewno będzie fajnie, miesiącach przekonywania najbliższej rodziny, że nie oszalałam, tygodniach śledzenia CNN, BBC i innych stacji, żeby uspokoić własne nerwy i udowodnić mamie, że wrócę żywa i nikt mnie nie wysadzi w powietrze, udało się – pojechałam na wakacje do Izraela.

Nie będę się tu rozpisywać o atrakcjach miasta, kraju, zabytkach, tym, że Tel Aviv budował pijany urbanista czy innych nieistotnych sprawach. W skrócie: jest to jedno z tych miejsc, które każdy powinien zwiedzić, a do którego ja na pewno wrócę. Plaże, ludzie, jedzenie, klimat… Wszystko sprawia, że jest to miejsce idealne na wakacje. Jest to jednak blog kulinarny a nie podróżniczy, więc przejdźmy do jedzenia!

1

Po pierwsze: jest tam bardzo drogo. Musicie być przygotowani, że ceny są kosmiczne i wchodząc do każdego sklepu przypominacie sobie, że pochodzicie z postkomunistycznego kraju, Europy Wschodniej i ogólnie to jest bieda. Walutą Izraela jest szekel – konkretnie nowy, w dodatku izraelski szekel czyli NIS,1 NIS to mniej więcej 1 zł (0,96gr). Przykładowe ceny: woda 1l – 5 NIS, majonez – 16 NIS, piwo w pubie – 30 NIS, drink w klubie (i to nie jakiś fafarafa) – 66 NIS, chleb – 14 NIS, najbardziej obrzydliwy ser żółty, przypominający podeszwę – 20 NIS…

Po drugie: znalezienie restauracji,  w której serwują kuchnię bliskowschodnią, izraelską lub po prostu żydowską, nie jest najłatwiejsze. To mniej więcej tak, jakby na warszawskim Ursynowie szukać kuchni staropolskiej – niemożliwe, bo nikt tego nie je. Centrum Tel Avivu pełne jest za to kuchni włoskiej, lodziarni i hamburgerowni. Po 10 dniach pobytu jestem wręcz w stanie uznać, że hamburger to izraelskie danie narodowe. W dodatku, wbrew obiegowej opinii, nie wszystkie restauracje są koszerne. Spora część łamie wszystkie możliwe zasady, serwując owoce morza czy mięso z nabiałem.

Po trzecie…Chyba nie będzie po trzecie. Po trzecie przejdziemy do konkretów, czyli co i gdzie jadłam.

1. Port Said – Tel Aviv – bardzo przyjemny pub, restauracja czy też bar, który mieści się tuż przy Wielkiej Synagodze. Menu jest tylko po hebrajsku ale przemili kelnerzy z chęcią przetłumaczą je na angielski. Niestety mniej więcej w połowie zapomina się, co było na samym początku i zamawia pieczonego ziemniaka… Na szczęście w ferworze walki z własną pamięcią i głodem, udało nam się zamówić pastę z białej fasoli, serwowaną na ciepło z dodatkiem papryczki chilli i czerwonej cebuli. Nie mam pojęcia jak się nazywała, ale była przepyszna i na pewno spróbuję wykonać to cudo w domu.

9 7

2. Suzanna – Tel Aviv – bardzo klimatyczna restauracja, która podaje domowe obiady. Przychodzą tam rodziny z dziećmi, psami, babcią i dziadkiem. Porcje są olbrzymie, a jedzenie przepyszne. Jadłam tam nogę gęsi z pęczakiem i gotowanymi warzywami typu marchewka, pietruszka,seler w lekko słodkawym sosie. Oprócz tego mają różne zupy, gigantyczne sałatki, nadziewane bułki, kebaby z jagnięciny i inne pyszności. Polecam pod warunkiem, że ktoś jest bardzo głodny lub ma wielki apetyt. Było już zbyt ciemno na zdjęcia.

3. Abraxas – Tel Aviv – przede wszystkim serwuje wspaniale przyrządzoną wołowinę. My jedliśmy pieczonego kalafiora, młodą okrę, pitę ze małymi stekami i warzywami, hummus, kawał krwistej wołowiny i oczywiście burgery. Wszystko było wyborne ale niestety okropnie malutkie. Wyszliśmy lekko głodni. Pita z małymi stekami i hummusem (chyba) to hit. Na pewno będę próbowała ją odtworzyć, bo dawno nie jadłam nic tak dobrego. Zdjęć niestety znów nie ma, bo próba uchwycenia małej okry na talerzu, zakończyła się oblaniem piwem turystów przy stoliku obok. Do teraz pamiętam, jak starsza pani ściera sobie pianę z twarzy…

10

4. Dr Shakshuka – Tel Aviv-Jaffa – miejsce, na które czailiśmy się od początku wyjazdu. Kuchnia bliskowschodnia to jedna z najlepszych kuchni świata i chyba nie ma nic lepszego od shakshuki. To danie uwielbiam i każdemu mówię, że koniecznie musi spróbować, że może zrobię i że zajmie to tylko chwilę. Ci, którzy próbowali, nigdy nie żałowali. Dr Shakshuka był więc przystankiem obowiązkowym. Może wygląd dania nie był zbyt zachęcający, ale smakowało to wyśmienicie i osobiście shakshukę mogłabym jeść codziennie.

248 245

5. Abu-Hassan – Tel Aviv-Jaffa – najlepszy hummus w Tel Avivie. Miejsce dość osobliwe. Wygląda obskurnie i okropnie. Na wejście trzeba  czekać dobre 20 minut, podczas których jakiś pan wykrzykuje coś  w niezrozumiałym języku. Po 10 minutach, orientujesz się, że ów pan pyta się ile osób będzie jadło, a po kolejnych 15, siedzisz przy jednym stoliku z dwoma Arabami. Niezapomniane przeżycia. Po wyjściu dowiadujesz się dwóch rzeczy. Po pierwsze tego, że dobra knajpa może serwować tylko dwa dania i jeśli są najlepsze na świecie, to zawsze będą w niej dzikie tłumy. Po drugie tego, że hummus to faktycznie sałatka, którą jada się łyżką z głębokiego talerza. Oprócz hummusu, Abu- Hassan ma w ofercie jeszcze tylko pitę oraz Masbachę. Czym jest Masbacha? To rodzaj hummusu. Z tego, co udało nam się wywnioskować jest on serwowany na ciepło i posiada więcej całych ziarenek cieciorki. Do obu dipów podawany jest sok z cytryny z odrobiną startej cebuli.

 32

6. Bazar Carmel – Tel Aviv – najbarwniejsze miejsce w całym Tel Avivie – można tam zjeść i kupić prawe wszystko (jedna budka oferowała ozdoby choinkowe). Są tam wielkie stoiska z chałwą, rachatłukum, baklawą, ciastkami z ciasta knafeh, orzechami, przyprawami, oliwkami, dojrzałymi owocami i wszystkim, co najlepsze. Nie można przejść obojętnie. Po zmroku radzę jednak omijać. Jeśli tak, jak w naszym przypadku, prowadzi tamtędy najkrótsza droga do domu, trzeba przejść szybko, popijając wysokoprocentowy alkohol i uważając na szczury i gigantyczne karaluchy.

88 87 82    83 84 81

7. Jeden z wielu kebabów w Jerozolimie – nie pamiętam nazwy miejsca. Mieści się gdzieś pomiędzy Via Dolorosa a kolejnym bazarem. Nie było to specjalnie wyszukane i upatrzone przez nas miejsce. Raczej jedno z wielu. Kebab bez szału. Do tego frytki, hummus, baba ghanoush, sałatka z kapusty i ogórki. Połączenie dość dziwne ale smaczne. Najpyszniejszy był napój limonkowo-miętowy, któremu (niestety) brakowało tylko rumu.

213211

8. Kolejna niezapamiętana nazwa – a może nawet niewarta zapamiętania? Coś z cafe, Klein’s Cafe? Na pewno ktoś z moich znajomych zapamiętał – Hajfa – Cóż, wycieczka do Hajfy nie była największym highlightem wyjazdu. Wstaliśmy zbyt późno, do miasta dojechaliśmy ok. 16 i okazało się, że nie dość, że wszystkie atrakcje są daleko, nie ma ich zbyt dużo, to w dodatku wszystko jest zamknięte. Byliśmy głodni i zmęczeni. Brak naszej czujności wykorzystali właściciele pewnej restauracji, którzy skusili nas obietnicami wspaniałego widoku z ich tarasu i 10% zniżką. Widok owszem, był przepiękny. Port w Hajfie, ogrody bahaitów (nie pytajcie kto to). Niestety jedzenie było tak okropnie niesmaczne, że aż o nim nie napiszę. Żal wspominać.

76

Dziwne odkrycie wyjazdu: likier z owoców etrogu – czegoś pomiędzy cytryną a limonką – smakuje jak syrop na kaszel i wydaje mi się, że nadałby się idealnie na polską, „złotą” jesień.

125

 Moja krótka relacja nie przybliża nawet połowy smaków Izraela. Trzeba po prostu jechać i spróbować samemu.

Mleczny team

One comment on “Szalom Tel Aviv!

  1. karolibu
    Październik 4, 2013

    Hej nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Masz ochotę na zabawę to zapraszam na mój blog :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Facebook

FIT DIETETYK

Malta Cafe

Olsztyńskie blogerki

Polecamy

Durszlak

Durszlak.pl

Mikser Kulinarny!

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Odszukaj Przepisy!

Odszukaj.com - przepisy kulinarne

Znajdź przepisy!

Top blogi

Współpracujemy:

%d bloggers like this: