mlecznakrowa

Przyjemność jedzenia

Cafe Tel-Aviv

Dawno nic nie pisałam ale to nie znaczy, że nic nie jadłam i nie gotowałam. Ostatnio zmagam się z alergią i niestety każde jedzeniowe szaleństwo (a szaleństwem jest już zjedzenie czegoś ponad miskę ryżu) przypłacam zdrowiem. Czasem jednak skuszę się na coś, co mój lekarz prawdopodobnie uznałby za całkowicie niedopuszczalne. Później muszę go okłamywać i udawać zaskoczoną nawrotem choroby. Przecież nic nie jem!

A skoro już o drobnych jedzeniowych przyjemnościach mowa to jest jedno miejsce na kulinarnej mapie Warszawy, które trzeba odwiedzić. Cafe Tel-Aviv.

Tradycyjna kuchnia żydowska (a przynajmniej kuchnia Żydów europejskich) kojarzy mi się z całkowicie źle dobranymi składnikami. Już kiedyś o tym pisałam. Rodzynki z mięsem, zupa z macą, deser z ziemniaków i inne wymysły. Dla mnie, nie do przełknięcia. Na szczęście Cafe Tel-Aviv proponuje izraelską odmianę tejże kuchni a więc częściowo zapożyczoną i kojarzoną bardziej z krajami arabskimi.

Nie spróbowałyśmy z Gosią jeszcze wszystkiego z oferty ale nie wątpię, że niedługo się to zmieni. Jak na razie mogę z pełnym przekonaniem polecić wszystkie dipy (głównie mój ukochany hummus i baba ganoush), falafel, oliwki w pysznej marynacie, grillowane warzywa i zupę migdałową. Wszystko z dużą ilością oliwy i czosnku. Z deserów jak na razie tylko koktajl malinowo-waniliowy. Ale jestem przekonana, że pozostałe dania z menu są równie pyszne. Wszystko oczywiście jest koszerne.

Oceny:

1. Przywitanie – 6 (w sumie to nie pamiętam ale obsługa jest naprawdę bardzo sympatyczna)

2. Oczekiwanie na kartę – 6

3. Oczekiwanie na posiłek – 6

4. Czekadełko – brak (ale czas oczekiwania jest na tyle krótki, że nie jest ono konieczne)

5. Wystrój – 5 (być może nie jest zniewalający ale jest prosty i przyjemny)

6. Muzyka – 6 (oczywiście głównie izraelska)

7. Jedzenie – 6!

8. Wielkość porcji – 5 (jak coś jest tak pyszne, to mogłabym zjeść dużo więcej)

9.  Ceny – 5 (mówiąc szczerze trochę wyparłam je z pamięci. Gosia mówi, że są bardzo przystępne. W ofercie jest opcja All you can eat z otwartym bufetem. Nie zawiera on wszystkich potraw dostępnych w karcie ale za 25 zł można się porządnie najeść)

10.Uczucie po: 6

11. Ogólna ocena – 6

 

Ola

11. Czy warto wracać? – 6

13. Uwagi: nie trzeba już chyba nic dodawać. Trzeba iść!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on Kwiecień 30, 2012 by in Historie około kuchenne and tagged , , , .

Facebook

FIT DIETETYK

Malta Cafe

Olsztyńskie blogerki

Polecamy

Durszlak

Durszlak.pl

Mikser Kulinarny!

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Odszukaj Przepisy!

Odszukaj.com - przepisy kulinarne

Znajdź przepisy!

Top blogi

Współpracujemy:

%d bloggers like this: